Każdy, kto decyduje się na budowę drewnianego tarasu musi zdawać sobie sprawę z tego, że jak każda funkcyjna rzecz wymagać będzie on wcześniej czy później odpowiedniej pielęgnacji lub renowacji. Szkoda by efekt ciężkiej pracy oraz wydanych pieniędzy szybko poszedł na marne, a taras zamiast cieszyć oczy i służyć będzie jedynie szpecił ogród. Bohater naszej dzisiejszej historii (przyjmijmy na potrzeby artykułu, że ma na imię Marek) nie był wyjątkiem. Dwa lata temu z dumą ukończył swój niewielki, przydomowy azyl, idealne miejsce na poranną kawę czyli niewielki taras. Niestety, druga zima okazała się dla drewnianych desek bezlitosna. Wiosną taras straszył szarością, plamami i utratą dawnego blasku. Zamiast się załamywać Marek, potraktował to jako kolejne wyzwanie i szansę na zdobycie nowego doświadczenia. Pomocne było również to, że kocha majsterkowanie. Postanowił zatem przywrócić tarasowi dawny blask tak by mógł się nim cieszyć w trakcie wakacyjnych dni.
Przygotowanie i dylematy czyli bitwa z czasem, doborem narzędzi i preparatów
Zanim nasz majsterkowicz chwycił za narzędzia, czekała go faza planowania, która okazała się kluczowa. W końcu to pierwszy taras Marka i chciał podejść rzetelnie do tematu jego odnowienia.
- Dylemat nr 1 – wybór oleju. Szukając odpowiedzi w sieci oraz wśród znajomych, którzy również mają taras okazało się, że najczęściej polecanym sposobem jest olejowanie desek tarasowych. Na rynku dostępnych jest jednak mnóstwo środków tego rodzaju. Główne pytanie brzmiało zatem po jaki konkretnie produkt sięgnąć? Oleje do drewna to najszersza grupa produktów ale wśród nich znalazły się również produkty dedykowane do tarasów. Z racji, że nasz bohater był w stanie przymknąć oko na niewielką dopłatę do dedykowanych olejów tarasowych – zdecydował się właśnie na zakup takiego produktu. Sprawdził wydajność puszki litrowej, policzył powierzchnię całego tarasu i założył zgodnie z instrukcją producenta, że najlepiej jest olejować taras dwukrotnie. Dokonał zatem niezbędnych obliczeń i zakupił puszki oleju z niewielkim zapasem – tak na wszelki wypadek.
- Dylemat nr 2 – niezbędne narzędzia. Szybko okazało się, że sam olej tarasowy nie wystarczy i trzeba będzie wspomóc się kilkoma niezbędnymi narzędziami podczas czyszczenia i malowania tarasu. Wyszło na to, że bez myjki ciśnieniowej, szlifierki oscylacyjnej, papieru ściernego o różnej gradacji, szerokiego pędzla, wałka, szmaty i specjalistycznego środka do czyszczenia drewna się nie obejdzie.
- Dylemat nr 3 – brak czasu. Początkowy optymizm po obejrzeniu kilku zagranicznych filmików na YouTube o odnawianiu tarasu zakładał, że cała operacja zajmie jedno popołudnie. Rzeczywistość szybko zweryfikowała te plany. Z uwzględnieniem czasu na schnięcie drewna po myciu, oraz przerwie między jednym a drugim olejowaniem cała renowacja zajęła prawie dwa dni (piątek i sobotę). Marek miał zatem szczęście, że za prace zabrał się zaraz na początku weekendu.
Proces renowacji tarasu krok po kroku oczami amatora
Krok 1: Inspekcja i drobne naprawy
Marek pracę rozpoczął od dokładnego przeglądu tarasu. Sprawdził, czy żadna z desek nie jest uszkodzona lub nie zaczyna butwieć. Dokręcił też kilka poluzowanych wkrętów, aby zapewnić stabilność konstrukcji. Kiedy wszystko wydawało się wstępnie gotowe przeszedł do czyszczenia.
Krok 2: Gruntowne czyszczenie tarasu
Po wyniesieniu krzeseł ogrodowych, stołu i zamieceniu powierzchni przyszła pora na mycie desek tarasowych. Marek użył specjalnego środka do czyszczenia i odszarzania drewna, który usuwa brud i przywraca naturalny kolor (preparat polecił mu sprzedawca w sklepie podczas zakupu oleju tarasowego). Preparat został naniesiony na deski, a po kilkunastu minutach wyszorowany twardą szczotką. Następnie całość została spłukana myjką ciśnieniową trzymaną w odpowiedniej odległości (nie za blisko by nie uszkodzić struktury desek).
Krok 3: Szlifowanie i pierwsze prawdziwe przeszkody
To tutaj wyszedł brak doświadczenia i chęć pójścia na skróty. Po wyschnięciu tarasu nasz bohater uznał, że deski są wystarczająco gładkie i chciał pominąć szlifowanie przechodząc od razu do olejowania. Jednak po kilku ruchach pędzla i przejechaniu dłonią po powierzchni kolejnych paru desek poczuł szorstkie, podniesione włókna drewna. Szlifowanie okazało się zatem absolutnie konieczne. Używając szlifierki oscylacyjnej, najpierw z grubszym, a potem z drobnoziarnistym papierem, Marek wyrównał powierzchnię, uzyskując idealną gładkość pod nakładanie oleju.
Krok 4: Olejowanie czyli wielki finał
Po upewnieniu się, że drewno jest całkowicie suche (Marek odczekał całe popołudnie z piątku na sobotę oraz noc przy temperaturze powyżej 20 stopni Celsjusza), przystąpił do olejowania. Zastosował metodę „mokre na mokre”. Nałożył pierwszą warstwę oleju za pomocą pędzla, a po około 15-20 minutach, zanim zdążyła wyschnąć, nałożył drugą. Po kolejnych 20 minutach starł nadmiar oleju, który nie został wchłonięty, za pomocą czystej szmatki. Okazało się to kluczowe, by uniknąć powstania lepkiej, błyszczącej warstwy na powierzchni. Dedykowany olej okazał się również bardzo wydajny – Marek zużył odrobinę mniej produktu niż podawał na etykiecie producent, a w związku z tym, że zakupił oleju z nadmiarem finalnie okazało się, że jedną, litrową puszkę oleju mógł oddać do sklepu.
Własnymi siłami do celu
Efekt końcowy w oczach Marka okazał się co najmniej zadowalający. Taras nie straszył już szarością wybijającą się z kilku miejsc, lecz prezentował się tak okazale jak zaraz po jego postawieniu w ogrodzie.
Jakie zatem wnioski możemy wyciągnąć z przygody naszego bohatera – majsterkowicza amatora?
Jeżeli tak jak Marek chcecie własnymi siłami odnowić niewielki drewniany taras to bazując na jego historii:
- Nie lekceważcie przygotowania. Chęć pominięcie szlifowania była błędem, który kosztował dodatkowy czas i pracę.
- Jeżeli was na to stać to postawcie na dedykowane produkty. Olej dedykowany do tarasów okazał się bardzo wydajny więc niewielka dopłata finalnie pozwoliła Markowi zaoszczędzić.
- Czytajcie instrukcje produktów. Każdy olej czy środek czyszczący może mieć inne zalecenia. Starcie nadmiaru oleju było kluczowe dla uzyskania matowego, naturalnego wykończenia na którym zależało Markowi
- Sprawdzajcie pogodę przed przystąpieniem do prac. Olejowania nie należy przeprowadzać w pełnym słońcu ani gdy zapowiadany jest deszcz. Po umyciu deski tarasowe również muszą się wysuszyć w słonecznej pogodzie.
- Regularne działanie jest lepsze od renowacji Zamiast czekać na całkowitą degradację drewna, lepiej co roku poświęcić jedno popołudnie na lekkie odświeżenie tarasu. To znacznie mniej pracy niż gruntowna renowacja od zera.
